Wraz ze wzrostem skali biznesu decyzje coraz rzadziej wynikają z prostych liczb, a coraz częściej z interpretacji, narracji i fragmentarycznych raportów. Zarząd nie widzi już „jak jest”, tylko „jak to wygląda w danym dziale”.
Problemem nie jest brak danych.
Problemem jest brak jednego, wspólnego punktu odniesienia, na podstawie którego można podejmować odpowiedzialne decyzje.
To rozwiązanie nie jest narzędziem raportowym i nie jest kolejnym dashboardem. To warstwa decyzyjna, która porządkuje fakty, zanim zaczną się dyskusje.
Łączymy wszystkie kluczowe źródła w jednym miejscu:
Nie importujemy „wszystkiego”.
Importujemy to, co ma wpływ na wynik finansowy.
Jedno źródło prawdy pokazuje:
Koniec z sytuacją, w której marketing, sprzedaż i finanse mają „swoje liczby”.
Dzięki jednemu widokowi możesz zdecydować:
To narzędzie do zarządzania firmą, nie do raportowania zespołów.
Liczymy to, czego zwykle się nie liczy razem. Jedno źródło prawdy pozwala analizować pełną rentowność działań, ponieważ uwzględnia:
Dzięki temu widzisz realny wynik finansowy, a nie tylko sprzedaż. Nie pytamy: „czy kampanie działają?” Pytamy: „czy ten biznes się opłaca — i dlaczego?”
Nie każda organizacja jest na tym samym etapie dojrzałości decyzyjnej.
Dlatego nie zaczynamy od „maksymalnego zakresu”, tylko od minimum niezbędnego do podejmowania właściwych decyzji — a dopiero później przechodzimy do pełnego zarządzania rentownością.
Pierwszy poziom porządkuje rzeczywistość decyzyjną: wszyscy widzą te same liczby, znikają sprzeczne raporty, a rozmowy przestają dotyczyć interpretacji danych.
Drugi poziom pozwala zarządzać firmą jak biznesem, a nie zbiorem działań: pokazuje, które decyzje realnie poprawiają wynik, gdzie leży marża, a gdzie tylko obrót.
Nie narzucamy „pełnego modelu” od pierwszego dnia. Zaczynamy od kontroli, a zarządzanie rentownością jest naturalnym kolejnym krokiem, gdy organizacja jest na to gotowa.
To rozwiązanie jest dla organizacji, które zarządzają wynikiem, a nie tylko działaniami.
Dla zarządów i właścicieli, którzy chcą widzieć realny wynik finansowy firmy, a nie zbiór niespójnych raportów z różnych zespołów i narzędzi.
Dla firm rozwijających sprzedaż D2C, e-commerce lub marketplace, gdzie rosną wolumeny, koszty i złożoność — i bez wspólnego obrazu danych coraz trudniej podejmować trafne decyzje.
Dla organizacji, które chcą skalować się w sposób kontrolowany, oparty na liczbach, rentowności i przewidywalności, a nie na intuicji i gaszeniu pożarów.
Wdrożenie nie polega na przygotowaniu wizualizacji danych.
Celem jest stworzenie spójnego sposobu zarządzania wynikiem, w którym decyzje są podejmowane w oparciu o jednolite, uzgodnione liczby. Proces koncentruje się na uporządkowaniu danych, zdefiniowaniu zasad ich interpretacji oraz osadzeniu ich w codziennym i cyklicznym zarządzaniu organizacją.
W pierwszym kroku identyfikujemy wszystkie źródła danych, które mają wpływ na wynik finansowy i operacyjny: sprzedaż, marketing, marketplace, koszty, logistyka, zwroty.
Porządkujemy zakres danych, eliminujemy rozbieżności i sytuacje, w których te same wartości są liczone lub interpretowane w różny sposób przez różne zespoły.
Efekt: jasno określone źródła danych oraz spójność informacji wykorzystywanych w zarządzaniu.
Następnie definiujemy, w jaki sposób organizacja liczy wynik. Ustalamy jednoznacznie znaczenie kluczowych pojęć: przychodu, marży, kosztów, rentowności, klienta i kanału sprzedaży.
To etap, na którym kończą się spory o liczby, a zaczyna rozmowa o decyzjach i ich konsekwencjach biznesowych.
Efekt: jedna, uzgodniona definicja wyniku obowiązująca zarząd i zespoły operacyjne.
W ostatnim etapie dane zostają włączone w realny proces zarządzania. Określamy, kto i w jakim rytmie analizuje wynik, jakie pytania są zadawane oraz jakie decyzje i działania z nich wynikają.
Dane stają się elementem bieżącego zarządzania, a nie materiałem raportowym.
Efekt: decyzje oparte na liczbach, a nie na interpretacjach i narracjach.