Wpadki graficzne w znanych kampaniach reklamowych | Invette
#dla klienta #dla marketera

Wpadki graficzne w znanych kampaniach reklamowych

Beata Bryczek

19 marca 2021

5/5 - (1 {głosy})

Internet to czarna odchłań i przestrzeń, która nigdy nie zapomina, dlatego początkujący graficy muszą tym bardziej mieć się na baczności. Spora część błędów wynika po prostu z braku umiejętności, których czasem nie da się nauczyć a trzeba mieć „to coś”. Dlatego tak ważne jest aby kampanie marketingowe kontrolowało kilka osób, aby to takich uchybień nie dochodziło. Jednak w rzeczywistości zauważamy odwrotny trend. Poniżej przedstawiamy klika z nich.

Trzecia ręka

Jedną z największych zmor grafików są dodatkowe kończyny na grafice, które z procesie retuszu powinny, a nie zostały dokładnie usunięte. Czasem natrafiamy na odwrotną sytuacje, są ludzie, którym brakuje kończyn. Czy to wynika z braku czasu, umiejętności czy nie dopatrzenia? Sami się zastanawiamy…

Przypatrzcie się na okładkę Vanity Fair z 2015 r., na pierwszy rzut oka niby wszystko się zgadza. Piękna kolorystyka i uśmiechnięci celebryci. Aż tu nagle widzimy smukłą, trzecią nogę Reese Witherspoon. Jak to się mówi? Co trzy nogi, to nie jedna, tak?

wpadki graficzne1

Beyonce również dorobiła się dodatkowej ręki. A może to po prostu jej siostra bliźniaczka, która stała za jej plecami?

wpadki graficzne1

Mocna inspiracja

Często widzimy jak instagramowe influencerki „inspirują” się innymi gwiazdami. W efekcie dochodzi do swoistego plagiatu, gdzie nie ma mowy o inspiracji, a czasem nawet zapominają oznaczać twórcę trendu. Zapewne niektóre z tych sytuacji są z góry zaplanowane. No bo nic się tak szybko nie sprzedaje jak nowy skandal. Szkoda tylko, że niesmak po takich sytuacjach pozostaje na długo po opublikowaniu zdjęcia.

Ku zaskoczeniu, nie tylko celebryci są znani z korzystania z nie swoich pomysłów. Znane marki też lubią się zapożyczać od innych twórców lub jak kto woli „mocno inspirować”. Poniżej kilka z nich.

Nowe logo Nike

Całkiem niedawno, bo trzy lata temu (2018), popularna marka Nike dosyć mocno popłynęła z inspiracją nowego logo na ubraniach linii The Fives. Ówczesne, nowe logo zostało „zapożyczone” z herbu U.S Navy. Ewidentnie grafik nie miał za dużo pracy przy tworzeniu nowego loga. Nie pokusił się nawet o usunięcie niektórych elementów, żeby plagiat nie był aż tak oczywisty.

wpadki graficzne1

Pajączek Netii

Oczywiście, nie możemy zapomnieć o znanej marce Netia. Na pewno kojarzycie pajączka i słynne hasło „Netia – nie ma jak w sieci”. Otóż pomysł był mocno zapożyczony od Joshuy Slice’a. W zasadzie widać pomiędzy dwoma stworkami różnicę, więc nie ma mowy o plagiacie.

Sprawa może i rozeszłaby się po kościach gdyby nie stanowisko Netii, która za żadne skarby nie chciała odpuścić swojej racji, twierdząc że jest to ich oryginalny i autorski pomysł na kampanie marketingową… Cóż tak jak już zostało wcześniej wspomniane, niesmak po takich kampaniach zostaję na dłużej niż pamięć po „oryginalnej” grafice.

wpadki graficzne1

Zapożyczone ciało

Nie wszyscy się urodzili z idealnym ciałem jak Kate Moss. Niektórzy potrzebują więcej wysiłku i czasu aby uzyskać efekty, aby pochwalić się swoją ciężką pracą naWiele zdjęciach w social mediach. W każdym razie z takimi kompleksami mierzymy się nie tylko my, szarzy śmiertelnicy ale również znane osobistości, które kreują się w mediach na osoby o nieskazitelnej figurze.

Jak możecie zauważyć poniżej czasami nie trzeba chodzić na siłownie żeby uzyskać „efekt smukłej sylwetki”. W 2009 roku pojawiła się okładka z znana aktorką Demi Moore w amerykańskim magazynie „W”. Graficy poszczycili się tutaj wyśmienitą umiejętnością kopiowania ciała polskiej modelki Anji Rubik. Pytanie tylko po co? Skoro programy edycyjne dają nam możliwości genialnego retuszu już istniejącego ciała.

wpadki graficzne1

Kimora Lee Simmons w przeciągu kilku godzin straciła kilkanaście kilo na rzecz pozowania do sesji na rzecz kampanii do reklamowania swojej marki perfum. Oprócz tego, że graficy dopuścili się mocnego, a wręcz anemicznego wychudzenia celebrytki, to pozwolili sobie pożyczyć nogi od Marii Werbowy.

wpadki graficzne1

wpadki graficzne1

Podsumowanie

Podsumowując okazuję się, że sztuka graficzna nie należy do najprostszych i czasem nawet mistrz grafiki dokona uchybienia w postaci dodatkowej ręki czy skradzionej nogi.

W końcu jesteśmy tylko ludźmi i oczywiście, przy tworzeniu kampanii marketingowych, specjaliści od grafiki chcą jak najlepiej dla swoich klientów – jednak efekt końcowy bywa różny.

Spodobał Ci się ten post?

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać regularnie nowości i ciekawostki ze świata marketingu.

Rozpocznijmy współpracę

kontakt

Zainwestuj w swój biznes.

Masz pytania?

Skontaktuj się z nami, a nasz doświadczony zespół odpowie na wszelkie Twoje pytania oraz rozwieje wątpliwości.

Przewiń do góry